niedziela, 17 maja 2015

Śmiech to zdrowie



Zdolność do śmiechu jest jedną z istotniejszych cech odróżniającą nas od świata zwierząt. Śmiech jest naszym prawdziwym pożytkiem. Jak się powszechnie mówi, leczy ciało i duszę. Jest w tym wiele prawdy.

Śmiech pozwala złagodzić stres związany z życiem codziennym, usuwa zmęczenie i depresję, potrafi ulżyć cierpieniu i zapewnia zdrowy sen. Jest również najlepszym środkiem zapobiegającym licznym chorobom dzięki temu, iż przyspiesza proces metabolizmu organizmu, ożywia krążenie krwi, wzmacnia funkcje obronne organizmu i – w rezultacie – wzmacnia organizm.

Oprócz swego terapeutycznego efektu, śmiech odgrywa bardzo ważną rolę w stosunkach międzyosobowych. Powszechnie wiadomo, że ludzie, którzy często się uśmiechają, osiągają większe sukcesy życiowe. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Po pierwsze, zawierają znajomości towarzyskie o wiele łatwiej niż ponuraki. Po drugie, nigdy nie biorą siebie nazbyt poważnie i to pozwala im utrzymać równowagę umysłową. Po trzecie, chętniej są zatrudniani niż nie -uśmiechający się pracownicy. To jest przyczyną, dlaczego osiągają lepsze wyniki w pracy: pogodny sprzedawca sprzeda więcej towarów w sklepie a pełen optymizmu menadżer zawrze więcej kontraktów dla swojej firmy.

Jest udowodnione, że ludzie, którzy lubią się śmiać, są pewniejsi siebie, bardziej tolerancyjni
i chętniej akceptują słabości innych. Jest tak, ponieważ śmiech oczyszcza emocje i pomaga pozbyć się agresji.

Jeżeli nie próbujemy złagodzić napięcia, ostatecznie obraca się ono przeciwko nam – bądź wpadamy w gniew i pogarszamy nasze relacje z innymi ludźmi, bądź tłumimy własne uczucia i  zmierzamy do załamania nerwowego. Dlatego zamiast psuć ludziom humor lub sprowadzać na siebie chorobę, powinniśmy wybuchać śmiechem tak często, jak to tylko jest możliwe. "Konanie ze śmiechu" jeszcze nikomu nie wyrządziło krzywdy. I nie ma żadnych efektów ubocznych.

Wprost przeciwnie, jest kluczem do bycia szczęśliwym.


poniedziałek, 16 marca 2015

Psychoanaliza liczy już sobie 120 lat

Twórcą nowoczesnej metody poznania i leczenia człowieka - psychoanalizy jest Zygmunt Freud (1856 - 1939), neurolog i psychiatra wiedeński, docent neuropatologii. Przyjęto, że pierwszym wyrazem tej koncepcji są "Szkice o histerii" napisane przez Freuda w 1895 roku. Omówienie zasad psychoanalizy znajduje się w dwóch kolejnych jego publikacjach – "Interpretacja snów" (1900) oraz "Psychopatologia życia codziennego" (1904). Zatem w bieżącym roku mija 120 lat od powstania freudyzmu.
Zygmunt Freud

Można powiedzieć, że Freud podjął "bunt" przeciwko ówczesnej tradycyjnej psychologii. Wszyscy psychologowie przed nim skupiali się w swoich badaniach na tym, co w psychice ludzkiej było świadome. Freud natomiast twierdził, że to właśnie nieświadomość stanowi główny nurt życia psychicznego człowieka. Jako pierwszy wprowadził pojęcie nieświadomości do psychologii. Uważał, że istnieją nieświadome zjawiska psychiczne, takie jak uczucia, dążenia i przekonania oraz nieświadome konflikty wewnętrzne, które nie są przez osobę uświadamiane, lub tylko w pewnych okolicznościach, a pomimo tego odgrywają zasadniczą rolę w życiu. Dotarcie do nieświadomości jest jednak trudne, chociaż niektóre przejawy życia psychicznego to ułatwiają. Są nimi na przykład czynności pomyłkowe lub marzenia senne. Nieświadome dążenia łatwiej bowiem dochodzą do głosu w marzeniu sennym niż na jawie. 
Psychoanaliza, zwana również psychologią głębi lub po prostu freudyzmem, jest dzisiaj jedną z powszechnych metod stosowanych w terapii przez psychoterapeutów. Oczywiście w ciągu 120 lat rozwinęła się znacznie i zainspirowała rozwój innych szkół terapii, lecz jej założenia są niezmienne - w głębi naszej psychiki tkwią elementy nieświadomego życia psychicznego. Żeby je rozpoznać, należy stosować specjalne metody analizy psychologicznej.
Dom Freuda w Londynie, gdzie obecnie mieści się jego muzeum

Terapię psychologiczną prowadzi się poprzez analizę takich tworów psychiki jak czynności pomyłkowe, marzenia senne, swobodne bezsensowne skojarzenia, natręctwa myślowe. Wszystkie te twory łączy to, że są elementem psychicznym, jednakże obcym świadomości, czyli związane są z nieświadomością. Leczenie chorego polega na uświadomieniu tego, co nieświadomego w życiu psychicznym pacjenta.
Test osobowościowy

W procesie leczenia pacjenta przyjmuje się, że podstawową przyczyną powstania objawów nerwicowych jest nieświadome wspomnienia, z którymi wiążą się silne uczucia. Świadomość nie akceptuje tych wspomnień w związku z czym emocje dają o sobie znać w chorobowych objawach neurotycznych. Celem psychoanalizy jako metody terapeutycznej jest przywrócenie do świadomości tych wspomnień. W terapii poddaje się analizie czynności pomyłkowe, marzenia senne, fobie, natręctwa myślowe, które są obce świadomości, czyli są związane z nieświadomością. Odpowiednio prowadzona analiza prowadzi do uświadomienia sobie nieświadomego wspomnienia i w efekcie usunięcia źródła nerwicy. Zgodnie z zasadami klasycznej psychoanalizy terapia odbywa się kilka razy w miesiącu i trwa około godziny.  Psychoanaliza jest terapią długoterminową i trwa kilka lat.

niedziela, 25 stycznia 2015

CO NAS ZABIJA, A CO NAS LECZY?

 Wiadomo, iż ogólnie ograniczamy długość snu. Nie sprawia nam trudności siedzenie do drugiej w nocy i na przykład majstrowanie  nad swoją stronką internetową , by zwiększyć oglądalność,  co niesie ze sobą zwiększenie zysków. Kiedy 10 listopada kładłem się do łóżka właśnie po drugiej w nocy, naszła mnie jeszcze ochota do przeanalizowania jednej pilnej kwestii. O godzinie trzeciej spostrzegłem się, że jeżeli natychmiast nie zażyję leków, moje nadciśnienie tak wzrośnie, że ze snu będą nici. Nikłą pociechą były dla mnie słowa lekarza, który wystawiając mi w gabinecie dwa dni temu receptę na polpril i captopril, tę grupę szybkiego reagowania, zapewniał mnie, że teraz co drugi mieszkaniec globu cierpi na choroby cywilizacyjne.

Przełknąłem zdesperowany pastylki i popiłem chłodną wodą. Chyba pomogło, bo spałem do samej jedenastej. Mogłem sobie na to pozwolić, bo akurat wypadało jedenastego listopada (Święto Niepodległości). Po godzinie pierwszej żona i ja postanawiamy wyjść na spacer. Świeci słońce, jest ciepło, zatem wyruszamy i w końcu po dwóch godzinach docieramy aż do Areny, tej nowoczesnej budowli przypominającej swym kształtem Niezidentyfikowany Obiekt Latający w rozmiarze XXXL, który wylądował na łąkach czyżyńskich. Wszędzie tłumy spacerowiczów i rowerzystów. Był taki listopadowy dzień, kiedy wydaje się, że lato nigdy się nie skończy, jak pisał Ian Fleming w pierwszym zdaniu powieści o agencie 007 Jamesie Bondzie ("W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości"). 

Nadmiar świeżego powietrza sprawił, że poczuliśmy wilczy apetyt, ale gdzie tu co kupić w tak wielkie święto? Wszystkie restauracje i bary pozamykane na siedemdziesiąt siedem spustów. Po rozpaczliwych poszukiwaniach dotarliśmy do jedynego otwartego fast fooda, rozłożonego obok jednej ze stacji benzynowych. Lokal dosłownie pękał w szwach od klientów takich jak my, zmuszonych do uzupełnienia niedoboru kalorii niezdrową ilością tłuszczów i węglowodanów pochodzących z frytek i hamburgerów. Ale cóż było robić, ustawiliśmy się w tasiemcowej kolejce i zaczęli dumać, co zamówić? W końcu żona wzięła twistera a ja zdecydowałem się na zingera. Pysznie smakowało, a oto co było w środku:


Twister

Serving Size: 252g
Calories: 670
Calories from Fat: 340
Total Fat: 38 grams
Saturated Fat: 7 grams
Cholesterol: 60 milligrams
Sodium: 1650 milligrams
Carbohydrates: 55 grams
Fiber: 3 grams
Sugars: 7 grams
Protein: 27 grams


Triple Crunch Zinger Sandwich

Serving Size: 224g
Calories: 680
Calories from Fat: 370
Total Fat: 41 grams
Saturated Fat: 8 grams
Cholesterol: 90 milligrams
Sodium: 1650 milligrams
Carbohydrates: 42 grams
Fiber: 1 grams
Sugars: 3 grams
Protein: 35 grams

Do tego wypiliśmy każdy po małej koli, składającej się z:

Pepsi - Small

Serving Size: 11 fl. Oz.
Calories: 140
Sodium: 35 milligrams
Carbohydrates: 37 grams
Sugars: 37 grams



Jak można łatwo obliczyć, żona spożyła 810 kcal, natomiast ja o 10 kcal więcej. Było smacznie, ale bardzo kalorycznie! "Regularne spożywanie produktów fast food prowadzi do chorób cywilizacyjnych takich jak otyłośćchoroby nowotworowemiażdżyca, choroby serca i wątroby" - przestrzega Wikipedia. Dlatego też nikomu nie polecam stołować się w fast foodach na co dzień. Z drugiej strony była dla nas i dobra wiadomość – w trakcie trzech godzin spaceru w umiarkowanym tempie każdy z nas spalił 913 kcal. Po zbilansowaniu zjedzonych w fast foodzie i spalonych podczas spaceru kalorii okazało się więc, że każdy z nas był o sto kcal do przodu, tzn. że więcej kcal spaliliśmy niż zjedli. Zatem każdemu radzę, niech wypoczywa w sposób aktywny, a żadna wizyta w  fast foodzie nie będzie dla niego straszna. Na potwierdzenie powyższych słów jutro zaraz rano idę popływać na basen.

CZY W OGÓLE OPŁACA SIĘ UDZIELANIE PIERWSZEJ POMOCY?



Klikając TUTAJ przejdziesz do artykułu  CZY W OGÓLE OPŁACA SIĘ UDZIELANIE PIERWSZEJ  POMOCY?  

piątek, 21 listopada 2014

CZY JESTEŚ UZALEŻNIONY OD JEDZENIA? SPRAWDŹ TO


W ostatnich latach coraz liczniej występują zaburzenia odżywiania, które wiążą się z niekontrolowanym lub nadmiernym jedzeniem. W Europie aż 50% społeczeństwa ma problemy z kontrolowaniem wagi, a co piąta kobieta przyznaje się do napadów obżarstwa. Jedzenioholizm, czyli uzależnienie od jedzenia, to nie tylko problemy z samym objadaniem się, ale i nałogowym i natrętnym myśleniu o jedzeniu.



Zaburzenia odżywiania specyficzne
Anoreksja (jadłowstręt psychiczny) to zaburzenie odżywiania polegające na znacznej utracie wagi ciała i najczęściej dotyczy osób młodych (14 – 20 rok życia). Nieleczona anoreksja może prowadzić do śmierci. Przede wszystkim atakuje psychikę człowieka. Najczęściej zaczyna się od odchudzania lub od chęci fizycznego upodobnienia się do jakiejś znanej postaci. Odchudzanie jest często wynikiem presji środowiska – szkoły baletowe, aktorskie, łyżwiarskie, gimnastyczne.

Anorektyk najczęściej ukrywa jedzenie, wyrzuca je niepostrzeżenie i udaje, że zjada posiłki. Dlatego wykrycie tej choroby w rodzinie jest trudne. Anorektyk starannie dobiera produkty do przyrządzania potraw, muszą być niskokaloryczne, odtłuszczone i lekkostrawne. Oprócz ilościowego i jakościowego ograniczania posiłków, aby szybciej stracić na wadze intensywnie wykonuje wyczerpujące ćwiczenia fizyczne, częściej dłużej niż godzinę dziennie.

Dlaczego anorektyk ciągle się odchudza? Ponieważ widzi siebie jakby w krzywym zwierciadle, mimo znacznej niedowagi ciągle uważa siebie za osobę grubą. Granice idealnej wagi wciąż przesuwają się w dół. Ważne są tu emocje – gdy anorektyk dostrzega choćby minimalną utratę wagi, doznaje pozytywnych emocji, rośnie euforia, poprawia się jej samopoczucie. Z drugiej strony choćby minimalny wzrost wagi jest przyczyną silnej frustracji i niezadowolenia.

Skutki anoreksji to: radykalna utrata wagi (masy mięśniowej i tkanki tłuszczowej), zaburzenia funkcjonowania układów i narządów wewnętrznych (szczególnie układu trawiennego), zmiany dermatologiczne - suchość i brak elastyczności skóry, wypadanie włosów, pojawienie się charakterystycznego meszku na twarzy i ciele, zmiany nastroju (lęk, niepokój i depresja), zaburzony obraz własnego ciała oraz pogorszenie relacji z bliskimi i funkcjonowania w różnych rolach społecznych.

Bulimia to zaburzenie odżywiania o podłożu psychicznym. Występują w niej niekontrolowane napady objadania się, po których występują zachowania mające na celu pozbywanie się jedzenia z organizmu, takie jak prowokowanie wymiotów, przyjmowanie środków przeczyszczających, głodówki, wykonywanie lewatyw, nadmierne ćwiczenia gimnastyczne.

Bulimicy z jednej strony odczuwają przymus jedzenia (potrafią spożyć kilkanaście tysięcy kcal dziennie), a z drugiej strony po objadaniu się czują wstręt do siebie i własnego ciała. Dlatego mają silną potrzebę wydalania zjedzonego pokarmu. Bulimik pomimo świadomości własnej choroby nie jest w stanie powstrzymać się od napadów żarłoczności i zupełnie traci kontrolę nad ilością spożywanego pokarmu.

Skutki bulimii to: nadżerki ściany gardła, przełyku i żołądka, choroby dziąseł, ubytek szkliwa zębów; przewlekłe zapalenie trzustki. Nasilona w ciągu dnia częstotliwość wymiotów i odwrócona perystaltyka układu pokarmowego może prowadzić do samoczynnego zwracania jedzenia i niemożności zatrzymania go w żołądku. Biegunki, bóle brzucha, rozdęcia, zatwardzenia, porażenna niedrożność jelit. Dalej - zaburzenia układu sercowo-naczyniowego, np. zaburzenie rytmu serca. Wzmożone pragnienie, częste oddawanie moczu, zaburzenia miesiączkowania. Poczucie osamotnienia i izolacji, niska samoocena, poczucie bezradności i braku kontroli nad własnym zachowanie. Zmienność nastroju – od euforii do głębokiego przygnębienia; problemy w pełnieniu ról społecznych.

Zaburzenia odżywiania niespecyficzne
Jedzenioholizm czyli kompulsywne (nałogowe) objadanie się - to zaburzenie podobne do bulimii pod względem napadów objadania się, z tą różnicą, że nie towarzyszy jej "przeczyszczanie" organizmu. Podczas napadów jedzenioholik traci kontrolę nad jakością i ilością spożywanego pokarmu. Jedzenie nie ma na celu zaspokojenie głodu, ale staje się ono środkiem do rozładowania wewnętrznego napięcia nerwowego. Dopiero ból żołądka, spowodowany jego przepełnieniem, prowadzi do przerwania napadu żarłoczności.

Jedzenioholicy spożywają posiłki bardzo często, np. co dwie godziny, mają o wiele szybsze tempo jedzenia, często spożywają posiłki bez odczucia głodu.

Skutki nadwagi i otyłości związane z jedzenioholizmem: schorzenia kręgosłupa i stawów, deformacje kończyn, które nie są w stanie znieść nadmiernego obciążenia (płaskostopie, szpotawość, koślawość kolan). Przewlekłe choroby układu sercowo-naczyniowego – niewydolność krążenia, nadciśnienie, miażdżyca naczyń wieńcowych, żylaki. Zaburzenia metaboliczne i hormonalne, np. cukrzyca typu II, zaburzenia miesiączkowania. Zapalenie trzustki, wątroby, kamica żółciowa i inne poważne choroby somatyczne. Niskie poczucie własnej wartości wynikające z negatywnego obrazu siebie i nieradzenia sobie z konsekwentnym stosowaniem diety, a także na skutek negatywnych reakcji otoczenia. Poczucie osamotnienia i bezradności, trudności w znalezieniu partnera życiowego i pełnieniu ról społecznych.

Ortoreksja to zaburzenie polegające na obsesyjnym przestrzeganiu zasad zdrowego odżywiania się. Ortorektycy jedzą tylko produkty ekologiczne, nie pozwalając sobie na żadne ustępstwa w tej kwestii. Choroba zaczyna się niewinnie, np. od dbałości o zdrowie. Nasila się, gdy ortorektycy nie potrafią już myśleć o niczym innym, jak tylko o skomponowaniu idealnie zdrowego jadłospisu. Często narzucają sobie drastyczną dietę, prowadzącą do powolnego wyniszczania własnego organizmu.

Zespół jedzenia nocnego polega na nadmiernym nocnym łaknieniu. Osoby z tym schorzeniem spożywają ponad połowę dziennej racji żywności po godz. 19.00. Budzą się często z nieodpartym pragnieniem jedzenia. Może to prowadzić do bezsenności.

Wilczy apetyt na słodycze to zaburzenie polegające na niepohamowanym łaknieniu słodyczy. Najczęściej dotyka osób niespokojnych. Dostarczenie organizmowi cukru powoduje, że osoby te się uspokajają i znika napięcie emocjonalne. Zaburzenie często pojawia się jesienią, gdy występuje obniżenie nastroju. Większe zapotrzebowanie na cukier może być wywołane stresem. Dzięki słodyczom w organizmie wydzielają się endorfiny (hormony szczęścia), które wpływają na doraźne polepszenie się nastroju.


TEST Czy jesteś jedzenioholikiem?

1. Czy często jesz, kiedy nie jesteś głodny(a) lub nie jesz mimo głodu?
2. Czy Twoja waga Cię niepokoi, jest zdecydowanie zbyt niska lub zbyt wysoka?
3. Czy zdarza Ci się w obecności innych osób jeść umiarkowanie, a potem w samotności "dopychać się"?
4. Czy Twój sposób jedzenia wpływa niszcząco na Twoje zdrowie?
5. Czy "zajadasz" stres i intensywne emocje?
6. Czy ktoś z Twojego otoczenia martwi się Twoim sposobem jedzenia?
7. Czy miewasz napady obżarstwa, kiedy nie kontrolujesz tego, ile zjadasz?
8. Czy kiedykolwiek próbowałe(a)ś kontrolować swoją wagę, uciekając się do środków przeczyszczających, tabletek odchudzających czy innych środków nie przepisanych przez lekarza?
9. Czy często próbowałe(a)ś kontrolować swoją wagę przez bardzo intensywne ćwiczenia fizyczne?
10. Czy często zdarzało Ci się po zjedzeniu pierwszego kęsa nie móc się powstrzymać od dalszego jedzenia, aż do "opchania się"?
11. Czy podejmujesz próby kontrolowania wagi przez intensywne głodówki i drastyczne diety?
12. Czy odczuwasz potrzebę nieustannego myślenia o swoim wyglądzie, wadze i jedzeniu?
13. Czy zdarzyło Ci się stracić kilogramy pod wpływem jakiejś diety, by następnie objadać się w niekontrolowany sposób?
14. Czy zdarzyło Ci się prowokować wymioty, aby usunąć to, co zjadłe(a)ś?
15. Czy ktoś Ci kiedykolwiek mówił, że powinieneś/powinnaś porozmawiać z lekarzem lub terapeutą o Twoim sposobie jedzenia?

Jeśli na pięć lub więcej pytań odpowiedziałe(a)ś "tak", koniecznie skontaktuj się ze specjalistą (lekarzem, psychologiem lub terapeutą), ponieważ możesz mieć poważne problemy z jedzeniem. W przypadku łącznego występowania uzależnienia od substancji psychoaktywnych (alkohol, tytoń, leki, narkotyki) i zaburzeń jedzenia terapia powinna być prowadzona w sposób kompleksowy, czyli uwzględniający oba typy zaburzeń. Niektóre ośrodki leczenia uzależnień w Polsce posiadają już odrębne programy terapeutyczne dla osób uzależnionych od jedzenia. Prowadzą one nie tylko terapię indywidualną, ale pojawiają się też propozycje terapii grupowej.

Jedzenioholizm można z powodzeniem wyleczyć!


Do opracowania artykułu posłużyłem się broszurą "Gdy jedzenie staje się problemem. Czy jestem uzależniony?" autora Krzysztofa Gąsiora, wydaną przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii, Warszawa 2013